Po wielu wpisach pozwólcie, że wrócę do swojej działki, mojego “konika” z działu psychologii, którym są Zaburzenia ze spektrum autyzmu. Jestem nie tylko terapeutą, ale również należę do zespołu diagnostycznego zajmującego się diagnozą dzieci ze spektrum autyzmu (obecnie w Polsce jeszcze różnicowane na autyzm czy zespół Aspergera).

Bardzo cieszy mnie fakt, że na diagnozy zgłaszają się coraz bardziej świadomi rodzice. Świadomi, ponieważ pojawiają się ze swoimi coraz młodszymi dziećmi. W swojej praktyce nie miałam jednak możliwości diagnozy niemowląt, bo niewielu rodziców wie, że już we wczesnym niemowlęctwie można zauważyć niepokojące symptomy u swoich pociech. Postanowiłam więc zapoznać Was z zachowaniami dziecka, które wypunktowałam poniżej, a które powinny zaniepokoić, jeśli występują u 2-3-miesięcznego niemowlaka i zakończyć się konsultacją u specjalisty bądź diagnozą w kierunku spektrum.

Pamiętajcie, aby kierować się tymi punktami, musimy mieć pewność, że dziecko dobrze słyszy, widzi, nie ma innych problemów neurologicznych, ruchowych, ma prawidłową więź emocjonalną ze swoim najbliższymi i nie występują u niego wady genetyczne itp.

 

Zachowania, które mogą sugerować występowanie spektrum autyzmu u 2-3-miesięcznego niemowlęcia:

1. W okolicach 2-3 miesiąca życia dziecko nie reaguje na najbliższe osoby.
Chodzi mi tutaj o obserwowanie twarzy osób najbliższych. Dziecko, gdy się do niego zbliżamy, powinno na nas zwrócić uwagę, być zainteresowane naszą twarzą. Skupić się na nas na jakiś czas, a nie tylko “omieść” nas wzrokiem. Zwłaszcza jak do niego mówimy, śpiewamy mu itd. Jeśli jest inaczej i do końca 3 miesiąca dziecko nie zwraca uwagi na najbliższe mu osoby, jest to zachowanie alarmujące.

2. Nie pojawia się u dziecka uśmiech w odpowiedzi na nasz uśmiech.
Tak powinno być, gdy podchodzimy do dziecka, jesteśmy w niedalekiej odległości i się do niego uśmiechamy. W okolicach 2-3 miesiąca jest to umiejętność, którą już powinniśmy zauważyć.

3. Niemowlę nie podąża za nami wzrokiem.
I tu mam na myśli sytuacje, gdy nie tylko jesteśmy blisko dziecka, ale poruszamy się np. po pokoju w niedalekiej od niego odległości.

4. Nie cieszy się na nasz widok.
Czyli nie uśmiecha się, nie patrzy i nie wierzga z radości rączkami i nogami w odpowiedzi na naszą obecność.

5. Bardziej skupia się na przedmiocie niż twarzach swoich najbliższych.
Widać większe zainteresowanie przedmiotami wokół niż ludźmi.

6. Dziecko nie głuży lub pojawia się to bardzo rzadko.
Nie słyszymy lub jest niewiele: “ghi”, “ghu”, “agu”, “kli”, i innych nieartykułowanych dźwięków. Jest to jeden z etapów rozwoju mowy. U dzieci ze spektrum bardzo często występują trudności z komunikacją i opóźniony język, co nierzadko łączy się z brakiem gaworzenia.

7. Niemowlę “nie rozmawia” z nami.
Mam na myśli sytuacje, podczas których podchodzimy do dziecka i coś mu opowiadamy, mówimy do niego, śpiewamy dziecko milczy i wydaje się, jakby nie zwracało na nas uwagi. Prawidłowo niemowlę stara się po swojemu coś “odpowiadać”. Słucha i “odpowiada” często uśmiechając się do nas.

8. Dziecko jest nadmiernie absorbujące lub mało wymagające uwagi.
Bardzo często, gdy pytam, jak rodzic określiłby swoje dziecko w okresie niemowlęctwa, to słyszę: “Było ciężko, często trzeba było nosić na rękach, dużo płakał, potrzebowało, aby go kołysać, inaczej było niespokojne, było bardzo absorbujące” lub: “Bardzo grzeczny, jakby go nie było, było cichutkie, mogło leżeć samo w łóżeczku godzinami”.

Wiadomo, nie ma co od razu popadać w niepokój, gdy dziecko jest bardzo spokojne lub wymagające, ale jeśli inne, powyższe zachowania, które opisałam, temu towarzyszą, to wymaga to konsultacji.

Z reguły jeśli coś niepokoi rodziców, to rzeczywiście coś jest na rzeczy. Nie zawsze w kierunku spektrum, ale mimo wszystko coś na rzeczy często jest. Dlatego UFAJCIE SWOJEMU INSTYNKTOWI!

Udajcie się do specjalisty, nawet jeśli tylko ma rozwieść wasze wątpliwości.