Czy biblioteka to placówka zapomniana? W pewnym sensie na pewno, zwłaszcza w czasach rozwijającej się technologii. Duża grupa dzieci ma dostęp do smartfonów, tabletów czy laptopów od najmłodszych lat. W momencie, gdy zaoferujemy dziecku najpierw technologię, a dopiero potem książkę można się domyślić, po co dziecko szybciej i częściej sięgnie.

W naszym społeczeństwie raczej niewielki procent ludzi czyta poza internetem np. gazetę czy książkę. Nic więc dziwnego, że ich dzieci nie będą czytać książek, a biblioteka to już w ogóle abstrakcja w tej sytuacji.

Zawsze, chociaż próbuję przekonywać do czytania czy oglądania dzieciom książek. Wiem, że trudniej jest przekonać osoby, które nie lubią czytać, nigdy nie miały z tego przyjemności, a bibliotekę kojarzą jedynie z wypożyczaniem lektur do szkoły, które też niezbyt dobrze wspominają.

Wspominałam już jaki wpływ ma czytanie książek dziecku (Jak zachęcić dziecko do czytania), dlatego nie będę się na ten temat rozwodzić. Chciałam natomiast odczarować bibliotekę, bo jest to świetne miejsce, które niestety powoli „umiera”. Więc jeśli jeszcze jest okazja, warto pokazać je swojemu dziecku.

 

 

Biblioteki najczęściej kojarzą się, ze starymi zużytymi książkami wydanymi lata temu. Tak oczywiście też jest, ale wbrew pozorom biblioteki w swoich zbiorach posiadają wiele nowości rynkowych dla małych czytelników. Można znaleźć wiele książek autorstwa (nie ukrywam moich ulubionych) Erica Carle, Davida McKee, Herve Tulleta, Wydawnictwa Dwie Siostry i wiele innych popularnych wydań. Nie zabraknie również książek dla pasjonatów starego, dobrego Juliana Tuwima, Brzechwy, Andersena itp.

Świetną sprawą jest wypożyczanie książek dziecku, „testowanie” w domu i zakup książek, które nasze dziecko zafascynowały, żeby miało je w swojej małej biblioteczce. Cudownie jest też wrócić do swoich ulubionych opowieści z dzieciństwa i przekazywać je własnemu dziecku. Efekt oczarowania na buzi małego człowieka jest czymś wspaniałym!

Dodatkowo zachętą dla rodziców jest to, że pracownik biblioteki zwłaszcza dla dzieci i młodzieży bardzo dobrze zna swoje zbiory i zawsze coś fajnego doradzi. Niejednokrotnie to testowałam i odkrywałam dzięki poradom cudownej, pełnej pasji bibliotekarki kolejnych świetnych autorów.

Sama wizyta w bibliotece może okazać się dla dziecka czymś magicznym. Z jego perspektywy wejście do miejsca, gdzie są same książki, a do tego można każdą wziąć ze sobą jest czymś niespotykanym, bo przecież w sklepie z zabawkami, cukierni czy innym miejscu tak się nie robi. Może buszować wśród półek, oglądać i wybierać co mu się żywnie podoba. Usiąść z książką na podłodze, na krzesełku czy przy stoliku. Dziecko uczy się również dbać o rzecz, która do niego nie należy. Uczy się, że jak coś się pożycza to trzeba też to oddać i to w jakimś określonym terminie.

Biblioteka to świetna instytucja i szkoda by było, żeby zaginęła. Nie stanie się tak, jeśli będzie miała czytelników i do tego zachęcam.