Dziś mój syn nie zdając sobie z tego sprawy oczywiście, po raz kolejny zainspirował mnie do poruszenia pewnej kwestii. A jak to się stało? Niedziela po południu syn znika z oczu odgruzowującej dom mamie. Nastaje cisza, trwa i trwa i trwa mogę spokojnie coś zrobić trwa i trwa i trwa… zaczynam się niepokoić. Nie wytrzymuję, idę do pokoju, gdzie udał się mój pierworodny i zastaję najcudowniejszy widok świata. Mój syn siedzi przy swojej mini biblioteczce, przegląda książki i “czyta” na głos przywołując sobie fragmenty, które pamięta z naszego codziennego wieczornego rytuału czytania książek. Przerzuca strony, przy każdej się zatrzymuje i “czyta”. Coś dopowiada, sam tworzy dialogi. Miód na serce! Cudownie widzieć, że mój syn oprócz swych ukochanych autek, które są dla niego najważniejsze na świecie, sam z siebie sięga po książki i ma z tego frajdę.

Tak, jest w tym dużo naszego wkładu. Tak, czytamy mu od 7 miesiąca życia codziennie. Zarówno kupujemy, jak i wypożyczamy książki w bibliotece. Z naszej dwójki ja jestem miłośniczką książek, sama dużo czytam i zawsze czytałam, a moim marzeniem było, żeby i moje dziecko poznało ten magiczny świat. Zresztą książki to samo dobro. Dla rozwoju każdego dziecka ma same korzyści: zwiększa zasób słownictwa, kompetencje komunikacyjne, wyobraźnię, uczy co dobre a co złe, wydłuża koncentrację uwagi, zmniejsza stres, odpowiada na pytania, i ma jeszcze wiele innych plusów. Prawdopodobnie znacie dobra, jakie daje książka, dlatego nie będę wchodziła w szczegóły, ale czy Wasze dzieci chętnie sięgają po książki? Jeśli nie, to spróbuję podpowiedzieć, co można z tym fantem zrobić.

Istnieje kilka sposobów na zachęcenie dziecka do czytania

  • Upewnijcie się, że w domu jest mnóstwo książek, do których nie trudno się dostać. Wasze dziecko powinno mieć dostęp do swoich ulubionych książek, kiedy tylko zechce.
  • Bądźcie przykładem dla dziecka. Dzieci często przyjmują zwyczaje swoich rodziców. Dokładniej mówiąc, jeśli lubicie czytać, pamiętajcie, aby czytać książki regularnie, gdy dziecko jest w tym samym pokoju. Jeśli Wasze dziecko widzi, że lubicie czytać, będzie bardziej skłonne do rozwijania tego samego zwyczaju.
  • Regularnie chodźcie z dzieckiem do biblioteki, niech ma frajdę, wybierając własne książki.
  • Sprawcie, aby czytanie było przyjemne. Im bardziej narracja jest ciekawsza, pełna emocji, odgrywania ról, tym częściej dziecko będzie chciało jej słuchać. Bo kto chce słuchać ponuraka, który dąży do szybkiego zakończenia książki.

 

Zdaje sobie sprawę, że dla rodziców/opiekunów, którzy sami nie przepadają za czytaniem książek, będzie to nie lada wysiłek. Warto jednak czasem swoje potrzeby schować do kieszeni zwłaszcza dla korzyści rozwojowych naszych dzieci — gwarantuje!